


|
 |
 |
 |
MAGDALENA OKONIEWSKA |
 |
Książka pt. "Mój świat jest kobietą. Dziennik lesbijki" stała się wyjątkowym zjawiskiem, ale od początku postrzegana była bardziej jako zjawisko społeczne niż literackie. Wywołała wiele kontrowersyjnych opinii, w zasadzie nikt nie pozostał wobec niej obojętny, a jej tytuł stał się zwrotem przytaczanym przez dziennikarzy i używanym w życiu codziennym. Myślę, że jej wartość polega głównie na udokumentowaniu pewnego wycinka życia społecznego, które dotychczas było traktowane marginalnie. Świat dotychczas nieznany został w niej pokazany ze wszystkich stron, z całym swoim bogactwem. Jest to świat częściowo wirtualny, co spowodowane było moim ówczesnym miejscem zamieszkania, którym było małe miasteczko. Nie zostało ono w książce nazwane, ale jego mieszkańcy mogą bez trudnu odnaleźć zdarzenia i osoby rzeczywiście istniejące i opisane.
Prawdziwe są realia polskiej rzeczywistości, brak pracy, jej poszukiwanie, zawiłości życia politycznego i społecznego małej miejscowości, matactwa towarzystw ubezpieczeniowych i firm wykorzystujących determinację poszukujących zatrudnienia za wszelką cenę. Myślę, że to ciekawy dokument, który za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat może mieć wartość historyczną.
Prawdziwi są też Świadkowie Jehowy, chociaż zmieniłam ich imiona. Starałam się wiernie sportretować kilka osób, ale zdaję sobie sprawę, że są to tylko szkice, które wymagają głębszej analizy i poważniejszego potraktowania, co wkrótce nastąpi. Poglądy tej grupy religijnej, do której również należałam, zaważyły bardzo na moim podejściu do życia i do dzisiaj rzutują na moje postrzeganie wielu spraw, ale to temat na osobną książkę...
Magdalena Okoniewska
|
 |
 |
 |